Parafia św. Brata Alberta

„Po co się niepokoić, wszak Bóg w nas, a my w Nim, a poza tym wszystko takie mało znaczące.”

Menu witryny
Szybkie informacje
Proboszcz:
Ks. Mariusz Lizończyk

Adres parafii:
ul. Przemysłowa 3
43 - 602 Jaworzno
tel./fax (032) 617-72-36
limar@op.pl
Kancelaria parafialna:
wtorek - 17.00 ÷ 17.30
środa - 17.00 ÷ 17.30
czwartek - 17.00 ÷ 17.30


Mapa dojazdu

Strona odwiedzona: 118110 razy.


Katecheza dla dorosłych

Tekst w wersji PDF
"który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Panny..."

W Roku Wiary rozważamy kolejne jej filary opierając się na artykułach Wyznania Wiary. Dotychczasowe rozważania dostępne są w zakładce "Katecheza dla dorosłych". Drugie z rozważań o Chrystusie – tym, „który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Panny..." opracował ks. Andrzej Nackowski.

1. Matka Boża w historii zbawienia

„Gdy nadeszła pełnia czasu, Bóg zesłał swojego Syna, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo" (Ga 4,4-5)

Maryja odgrywa jedną z istotnych ról w historii zbawienia. Sam fakt, że pojawia się w kontekście słów o pełni czasu jest świadectwem jej wyjątkowego znaczenia. Owa pełnia stanowi największy i centralny moment w historii odkupienia. „Oznacza ona błogosławioną chwilę, w której Słowo, które było u Boga, stało się ciałem i zamieszkało wśród nas stając się ciałem..." (1). Jeśli bowiem, za Pełnię czasu przyjmiemy czas Chrystusa - zwłaszcza Jego przyjście oraz śmierć, Zmartwychwstanie i obdarowanie Kościoła Duchem Świętym(2) - zauważymy, że Maryja jest obecna we wszystkich kluczowych momentach. Począwszy od wcielenia (patrz: Łk 1,26nn), przez Misterium męki (patrz: J 19,25nn), aż do Zesłania Ducha Świętego przed którym trwała jednomyślnie na modlitwie razem z uczniami (patrz: Dz 1,14). Warto również zauważyć, że obecność Maryi w dziejach odkupienia zaczęła się jeszcze wcześniej. Ona bowiem na horyzoncie tych dziejów pojawiła się przed Chrystusem by w czasie oczekiwania na Mesjasza świecić niczym gwiazda zaranna(3). Niemożliwym staje się więc mówienie o Maryi bez Chrystusa. Tajemnica jej życia jest nierozerwalnie związana z tajemnicą życia Syna Bożego. Bez Syna nie ma Matki. To związanie życia Matki i Syna ujawnia się nam już w momencie Zwiastowania przez pełne miłości posłuszeństwo wobec Bożego planu zbawienia. Jest to posłuszeństwo Syna zstępującego by pełnić wolę Ojca (por. Hbr 10, 4-10), oraz Matki, która przyjmuje do siebie zstępujące Słowo (por. Łk 1, 38) (4). Maryja jest tutaj ukazana jako ta, która współdziała z Bogiem. Możemy mówić o synergii która zachodzi pomiędzy działaniem Maryi, a działaniem Boga oraz na poziomie zjednoczenia woli człowieka z wolą Boga. Maryja zatem bierze czynny udział w ekonomii zbawienia. Nie jest biernym elementem pewnej układanki. Czynną obecność Maryi dostrzegamy między innymi podczas wesela w Kanie. Maryja jest tam ukazana jako ta, która wprowadza lud do wejścia w Przymierze z Panem. Słowa, które kieruje do sług są bowiem odpowiednikiem tych, które wypowiadali Żydzi przystępując do Przymierza z Bogiem: Uczynimy wszystko co Pan nakazał (Wj 19, 8). Maryja zatem staje się przedstawicielką ludu oraz tą, która wyraża wiarę i gotowość na przyjęcie znaku. Jej wiara poprzedza znak. Jest zatem Maryja błogosławioną – błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli (J 20, 9) (5). Ta, która uwierzyła nie widząc, przyczyniła się do wzbudzenia wiary w tych, którzy go ujrzeli. I uwierzyli w Niego Jego uczniowie (Łk 1, 11) (6).

Wspomniane wcześniej związanie roli Maryi w historii zbawienia z rolą jej Syna, jest jasno widoczne również w momencie męki Zbawiciela. Wspaniale streszcza to Sobór Watykański II w swojej Konstytucji Dogmatycznej o Kościele. „W ten sposób także Błogosławiona Dziewica szła naprzód w pielgrzymce wiary i utrzymała wiernie swe zjednoczenie z Synem aż do krzyża, przy którym nie bez postanowienia Bożego stanęła (por. J 19, 25), najgłębiej ze swym Jednorodzonym współcierpiała i z ofiarą Jego złączyła się matczynym duchem, z miłością godząc się, aby doznała ofiarniczego wyniszczenia żertwa z Niej narodzona, a wreszcie przez tegoż Jezusa Chrystusa, umierającego na krzyżu oddana została jako matka uczniowi tymi słowy: Niewiasto, oto syn twój (por. J 19, 26-27)" (7). „Przez wiarę Matka uczestniczy w śmierci Syna, a jest to śmierć odkupieńcza" (8). Ta która była współposłuszna, stała się współcierpiącą, by w końcu zostać wyniesioną do niebieskiej chwały. „Dostojna Matka Boga złączona odwiecznie w tajemniczy sposób z Jezusem Chrystusem, niepokalana w Swym poczęciu, w Boskim Swym macierzyństwie nienaruszona dziewica, wielkodusznie współdziałająca z Boskim Odkupicielem, który odniósł pełny triumf nad grzechem i jego następstwami, osiągnęła wreszcie to jak gdyby najwyższe uwieńczenie swoich przywilejów przez to, że zachowana została od skażenia grobowego i tak jak Syn Jej, zwyciężywszy śmierć, z ciałem i duszą wzięta została do niebieskiej chwały, gdzie ma jaśnieć jako Królowa po prawicy tegoż Syna swojego, nieśmiertelnego Króla wieków" (9).

Na tym jednak nie kończy się jej rola. Biorąc pod uwagę, że historia zbawienia dokonuje się nie tylko w wymiarze uniwersalnym, ale jest to także indywidualna historia zbawienia dla każdego z nas, rola Maryi nie ulega wyczerpaniu. Wypowiadając swój testament Jezus uczynił Maryję matką wszystkich uczniów, których typem był św. Jan (10). Będąc Matką na ziemi pozostaje nią nadal trwając przed Obliczem Boga. Tą wiarę wyraził między innymi bł. Jan Paweł II w czasie modlitwy na Placu Hiszpańskim: „Okaż, że jesteś Matką dla nas, którzy przed tym Twoim słynnym wizerunkiem z radosnym sercem dzięki składamy Bogu za dar Twego Niepokalanego Poczęcia. Czuwaj, o Maryjo, nad wielką rodziną Kościoła, aby wszyscy wierzący, jako prawdziwi uczniowie Twojego Syna, szli naprzód w świetle Jego obecności" (11). Rola Maryi zatem trwa poprzez nieustannie płynące modlitwy przez Jej wstawiennictwo oraz przez niezwykłe cuda zdziałane za Jej przyczyną, o czym głośno wołają niezliczone świadectwa w archiwach jasnogórskich i w innych miejscach kultu maryjnego.

2. Niepokalane poczęcie i Boże macierzyństwo Maryi.

Maryja jako ta, która wyprasza łaski, sama jest tą która została obdarowana. Co więcej, została obdarowana w taki sposób, jaki nie dotyczy żadnego innego człowieka. Posiada przywilej niepokalanego poczęcia. Posiada przywilej bycia niepokalanie poczętą. „Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia - mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmocnego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego - została zachowana nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego" (12). Słowa te pozwalają nam patrzeć na tajemnicę Maryi w nowym świetle - Maryja została uprzednio wybrana przez Boga na Matkę Zbawiciela. Nie oznacza to jednak, że została jej powierzona sama posługa. Została jej udzielona również gotowość do jej godziwego wypełnienia. Została więc obdarzona pełnią łaski, o czym świadczą skierowane do niej słowa Gabriela (13). Faktem jest, że nie znajdziemy w Piśmie Świętym słów mówiących wprost o niepokalanym poczęciu Maryi, ale posiadamy takie świadectwa, które zawierają tę prawdę implicite. Możemy dopatrywać się jej w Ewangelii dzieciństwa (Mt 1-2; Łk 1-2), pochwałach skierowanych do Maryi przez Elżbietę (Łk, 1 42), czy w hymnie Magnificat, a konkretnie w słowach „gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny" (Łk 1, 49) (14). Arcybiskup Józef Bilczewski rozwija argumentację biblijną jeszcze o fragment z Księgi Rodzaju. „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę" (Rdz 3, 15). Arcybiskup tłumaczy, że grzech pierworodny to grzech ciężki, a ten kto go ma, nie pozostaje w nieprzyjaźni z szatanem. Maryja zatem musiała być wolna od grzechu pierworodnego jako ta, która jest Ujarzmicielką szatana. Jest tą, która od początku trwa w nieprzyjaźni z nim (15). Jest więc Maryja od pierwszej chwili swego poczęcia obdarzona blaskami szczególnej świętości (16).

W powyższym świetle łatwo zauważyć, ze niepokalane poczęcie Maryi jest ściśle związane z jej Bożym macierzyństwem. Godność Matki Bożej nie ma równej wśród stworzeń i jest dla niej najwyższym tytułem czci (17). Jak podkreśla bł. Jan Balicki, Maryja do tej godności została wybrana beż żadnych zasług. Po prostu znalazła łaskę u Boga (por. Łk 1, 30) (18). Prawda o Bożym Macierzyństwie Maryi jest bardzo istotna dla Kościoła. Nie chodzi tu tylko oto, aby we właściwy sposób oddawać cześć Maryi. Dotyka ona bardzo głęboko samego Chrystusa. Zrodzenie z Niewiasty jest bowiem gwarantem człowieczeństwa Chrystusa. A zabierając Maryi tytuł Theotokos (19) jednocześnie zaprzeczylibyśmy bóstwu naszego Pana. Stąd nic dziwnego, że w pierwszych wiekach Kościoła ta prawda była żywo dyskutowana. Wielu bowiem było takich, którzy próbowali zaprzeczać bóstwu lub człowieczeństwu naszego Pana. Spór ten nabrał większych rozmiarów zwłaszcza w dyskusji z nestorianizmem (20). Św. Ignacy antiocheński precyzuje tę prawdę w następujący sposób: „Nasz Pan Bóg Jezus Chrystus został poczęty w łonie Maryi, według Bożego zamysłu z nasienia Dawidowego ale z Ducha Świętego" (21). Zatem Syn Maryi jest Synem Boga (a co za tym idzie – prawdziwym Bogiem) oraz Syn Boga jest Synem Maryi (w związku z czym i prawdziwym człowiekiem). W tej tajemnicy Maryja doskonale wskazuje na Boga Ojca. Sama bowiem w czasie rodzi tego samego Syna, którego Ojciec rodzi odwiecznie (22). Należy jednak pamiętać, że Maryja nie rodzi Bóstwa, ale rodzi człowieka, który jest Bogiem. Jest Ona Matką Boga, bo w Niej ukształtowała się ludzka natura Jezusa, zjednoczona od pierwszej chwili ze Słowem Bożym. Niezwykłość tego wydarzenia jest zapowiedziana już w Zwiastowaniu.

3. Maryja w codzienności

Bardzo cenne w życiu duchowym jest spoglądanie na Maryję. Wskazuje nam ona na to, że pierwotnym doświadczeniem chrześcijanina jest otrzymywanie. Ta bowiem, która od wieków wstawia się za swoim ludem, jest tą, która została hojnie obdarowana. Pozostając dziewicą otrzymała łaskę Bożego Macierzyństwa, została ozdobiona blaskiem niepokalanego poczęcia by wreszcie zostać Królową Wniebowzięta. Sama powtarza „gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny" (Łk 1, 49). Wskazuje nam zatem na to, że musimy się nauczyć otrzymywać. Zdobywać umiejętność przyjmowania od Boga darów, a potem żyć nimi. Chrześcijanin bowiem to w pierwszej kolejności nie ktoś, kto oddaje życie Bogu, ale ten kto od Boga przyjmuje życie i nim żyje. Idąc dalej, postawa Maryi wskazuje nam, że pierwszym podmiotem działającym w życiu człowieka jest Bóg. Ona nie mówi: niech uczynię, ale niech mi się stanie według Twego Słowa (Łk 1, 38). Nie wyklucza to wcale aktywności człowieka. Słowa te bowiem nie zakładają bierności, ale całkowite oddanie się do dyspozycji Bogu. Mają wyrażać: Ty działaj przeze mnie. Niech uczynię tylko to i wszystko to czego Ty chcesz. Sam fakt tak hojnego obdarowania Maryi zachęca nas do tego by zwracać się do niej nieustanie z prośbą o orędownictwo, zwłaszcza wołając o łaskę wyzwolenia z grzechu. Sama bowiem będąc zachowana od grzechu staje się naszą orędowniczką u Tego, który jako jedyny ma moc nasz grzech pokonać - u Jezusa Chrystusa.

 

Przypisy:

1. RM 1.

2. Por. J. Kudasiewicz, Matka Odkupiciela, Kielce1996, s.26.

3. Por. RM 3.

4. Por. S Czerwik, Zasada przez Jezusa do Maryi w celebracji rocznego cyklu misteriów zbawienia, [w]: St.C. Napiórkowski, K. Pek (red.), Przez Jezusa do Maryi. Materiały z sympozjum mariologicznego zorganizowanego przez Polskie Towarzystwo Mariologiczne. Licheń, 26-27 października 2001 roku, Częstochowa-Licheń 2002, s.57.

5. Por. J.P. Prevost, Kana Galilejska, [w]:Mały słownik Maryjny, tłum. K. Brodzik, Warszawa 1984, s.33.

6. Por. RM 22.

7. KK 58.

8. RM 18.

9. Pius XII, Konstytucja Apostolska Munificentissimus Deus.

10. Por. J. Kudasiewicz, Matka Odkupiciela, Kielce1996, s.200.

11. Bł. Jan Paweł II, Modlitwa na Placu Hiszpańskim, 8.12.2001.

12. Pius IX, Ineffabilis Deus.

13. Por F. Courth, Mariologia- Maryja Matka Chrystusa, [w]: F. Courth, P. Neuner, Mariologia, Eklezjologia, Podręcznik Teologii Dogmatycznej. Traktat VI, W. Beinert (red.), Kraków 1999, s.142.

14. Por. K. Kowalik, Virgo Immaculata – historia dogmatu, [w]: K. Kowalik, K. Pek (red.), Niepokalana Matka Chrystusa. Materiały z sympozjum mariologicznego. Lublin, 23-24 kwietnia 2004 roku, Częstochowa-Lublin 2004, s.10.

15. Por. Z. Jabłoński, Idee przewodnie I Polskiego Kongresu Mariańskiego, [w]: K. Kowalik, K. Pek (red.), Niepokalana Matka Chrystusa. Materiały z sympozjum mariologicznego. Lublin, 23-24 kwietnia 2004 roku, Częstochowa-Lublin 2004, s.31.

16. Por. KK 56.

17. Por. L. Melotti, Maryja Matka Żyjących. Zarys mariologii, Niepokalanów 1993, s.75.

18. Por. W. Siwak, Niepokalana w myśli maryjnej bł. Jana Balickiego, [w]: K. Kowalik, K. Pek (red.), Niepokalana Matka Chrystusa. Materiały z sympozjum mariologicznego. Lublin, 23-24 kwietnia 2004 roku, Częstochowa-Lublin 2004, s.138.

19. Boża Rodzicielka.

20. Spór dotyczył unii hipostatycznej natur w Chrystusie, a szczególnie zagadnienia, które potem określono terminem communicatio idiomatum (wzajemne przenikanie się orzekań, przenikanie się tego, co ludzkie z Boskim - i odwrotnie). Nestoriusz mocno akcentował odrębność natur w Chrystusie. Według niego Maryja zrodziła Chrystusa tylko jako człowieka.

21. Św. Ignacy z Antiochii, List do Efezjan, cyt. za: G.M. Bartosik, Przybytek Ducha Świętego. Relacja Duch Święty – Maryja według Pisma Świętego i Ojców Kościoła, [w]: C.S. Napiórkowski, K. Kowalik, K. Pek (red.), Duch Święty a Maryja. Materiały z sympozjum zorganizowanego przez Katedrę Mariologii KUL oraz Oddział PTT w Częstochowie. Częstochowa, 22-23 maja 1998 roku, Częstochowa 1999, s.59.

22. Por. G.M. Bartosik, Maryja ikona Ducha Świętego według Bruno Forte, [w]: C.S. Napiórkowski, K. Kowalik, K. Pek (red.), Duch Święty a Maryja. Materiały z sympozjum zorganizowanego przez Katedrę Mariologii KUL oraz Oddział PTT w Częstochowie. Częstochowa, 22-23 maja 1998 roku, Częstochowa 1999, s.155.



© 2009 Parafia Świętego Brata Alberta, Wszelkie prawa zastrzeżone.
Sprawy techniczne Mateusz Piętak Wykonanie szablonu: GRX.pl
Poprawny HTML 4.01! Poprawny CSS!